Dzierżoniów
Zdjęcia, filmy
Zobacz

Bon moty

Przyjemnie być dziadkiem, nieprzyjemnie jest być tylko mężem babci.

BHP to jakiś raper?

BHP to jakiś raper

źródło: megajazda.pl

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Anegdoty z pierwszego tłoczenia

        Między Wrocławiem, a Oleśnicą była gromada Byków (gromada- dawna jednostka administracyjna). W pochodzie 1- Majowym, spiker, zapowiedział: Nadchodzi gromada Byków.

*

        Tadeusz Łomnicki, nieżyjący już wybitny aktor, zerkając przez szparę w kurtynie na widownie mówił: Czasem im zazdroszczę, że będą mogli mnie oglądać.

*

        Także 1- Majowa komunistyczna defilada. Maszeruje grupa Romów. Podniecony spiker entuzjastycznie wykrzyczał ( nieświadomie prawdę): Co drugi Cygan w partii...

*

        Kiedy Degas był już znanym malarzem, do jego pracowni przyszedł jeden z miłośników jego talentu.

- Dlaczego nie powiesi pan na ścianie którejś ze swoich prac?

- Mój przyjacielu- odpowiedział Degas- nie stać mnie na kupno takich drogich obrazów.

*

        Pewnego razu Cezanne nocował w małym hoteliku. Na drugi dzień właściciel hotelu zapytał:

- Jak się panu spało? Myślę, że niezbyt dobrze bo materac na pańskim łóżku jest dosyć twardy.

- Ma pan racę- odpowiedział artysta- ale wstawałem w nocy parę razy z łóżka, żeby trochę odpocząć.

*

Młody malarz skarżył się Janowi Matejce.

Maluję obraz dwa dni, a potem czekam dwa lata żeby go ktoś kupił.

Matejko się uśmiechnął i powiedział:

Młody przyjacielu, nie trzeba się tak spieszyć. Jeśli będzie pan malował dwa lata, to sprzeda w ciągu dwóch dni.

*

        Zwrócono się do Dumasa o datek 200 franków na pogrzeb komornika.

- Oto macie- 400 franków- powiedział autor „Trzech muszkieterów” wręczając pieniądze- ale pochowajcie od razu dwóch.

*

        Na jednym z zebrań literackich podkreślając czyjeś zasługi zapalony mówca krzyczy „Niech żyje uczciwość”

- Z czego?- zapytuje znajdujący się na sali Boy.

*

        Mark Twain znalazł w przeglądanej prasie informację o swojej śmierci. Następnego dnia wysłał do redakcji sprostowanie:

- Informacja o mojej śmierci jest grubo przesadzona- Mark Twain.

*

Po wyborach w 1951 roku Charles de Gaulle powiedział:

- Nie można zjednoczyć naród, który ma 365 gatunków sera.

*

        Krakusy wiedzą, że hejnał z Wieży Mariackiej rozlega się w godzinnych odstępach. Niektórzy jednak sądzą, że ma to miejsce jedynie w południe o godzinie 12.

        Zdarzało się, że do wycieczki ( z prowincji?) zadzierającej głowy w kierunku hejnalisty, na parę minut przed pełną godziną, podchodził nieznany jegomość i proponował za niewielką opłatą „ załatwienie” extra hejnału dla uczestników wycieczki. Wycieczka zrzucała się po dwa złocisze, gość gdzieś znikał a po chwili z wieży, jak co godzinę, rozlegał się znajomy dźwięk trąbki hejnalisty.

*

 

        Po jednym ze spotkań, papież pożegnał polskich biskupów słowami znajomej pieśni: „ O cześć wam, panowie magnaci”.

*

        Ojciec św. do odwiedzającego Go polskiego księdza:- Poczekaj chwilę na mnie, muszę trochę popapieżyć.

*

        Pewien ksiądz, chcąc aby jego kazanie wielkopiątkowe większe wywarło wrażenie na słuchaczach- Mazurach, kazał pod kościołem wystrzelić z muszkietu, po czym ukazawszy się na ambonie zawołał gromkim głosem:

- Zabito!

        Mężczyźni wybiegli aby zobaczyć, co się stało. W kościele pozostały tylko same kobiety, a jedna z nich rzecze:

- A kogóz to, dobrodzieju, zabito?

Ksiądz na to:

- Pana Jezusa Chrystusa naszego.

- A baba z ulgą w głosie:

- to chwałą Bogu, ze nie Godlewskiego, bo to dobry i cnotliwy cłek, daj mu Boże zdrowie!

Więcej: Anegdoty z pierwszego tłoczenia

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

        Nauczycielka poleciła dzieciom żeby napisały wypracowanie, które zawierać będzie cztery tematy:

- Monarchia

- Seks

- Religia

- Tajemnica

Powiedziała, że kto skończy jako pierwszy może iść do domu. Po kilkunastu sekundach wstaje Jasiu. Nauczycielka nie chce uwierzyć, że udało mu się już skończyć. Prosi Jasia aby odczytał wypracowanie.

Jasiu z dumą:

- Zerżnięto królową!- Mój Boże! Kto?

*

Jasio do taty:

- Tato, gdzie leży Afryka?

Ojciec długo myśli, w końcu mówi:

- Chyba niedaleko, bo u nas pracuje Murzyn i dojeżdża do pracy na rowerze.

*

Po co jest przegródka w nosie?

Żeby nie kusiło...

*

Pani pyta Jasia w szkole:

- Ile jest pięć plus pięć?

Jasio przebiera rękami w kieszeniach i mówi:

- Jedenaście.

*

Kiedy pojawiają się pierwsze objawy ciąży?

- Pierwszy objaw ciąży to wytrzeszcz gałek ocznych.

- Pojawia się zaraz po pęknięciu prezerwatywy.

 

*

        Nie wolno wstrzymywać gazów! Nie wypuszczone unoszą się do mózgu i stąd się właśnie biorą zasrane pomysły.

*

Sprzedam żonę za 360 zł.”

Żona do męża:

- Czyś ty zwariował, chcesz mnie sprzedać i to za 360 zł, skąd to wziąłeś?

Mąż na to:

- Wiesz, 80 kg wagi po 2 zł, kilo żywca + 200 zł obrączka.

Na drugi dzień mąż wraca i widzi kartkę:

Sprzedam męża za 1,10”. Mąż zdenerwowany mówi:

- Ja wszystko rozumiem, ale za 1,10? Skąd to wzięłaś?

Żona:

- Dwa jajka po 30 gr i rurka bez kremu 50 gr.

 

 *

Jąkasz się? A może nie wymawiasz „ r”?

Pomożemy Ci!

Pytaj w aptekach o Cyklopentanoperhydrofenmaaltren.

 

*

Mężczyźni są jak buraki cukrowe. Niby słodcy, ale jednak wciąż buraki.

Więcej: Dowcipy2

Napisz komentarz (2 Komentarze)

Para zakochanych spaceruje po parku:

- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo swoją Julię!

- To znaczy?

- Hmm, a może przytul jak Abelard swoją Heloizę!

- Czyli jak?

- Jak?! Jak?! Srak. Czytałeś coś k...wa w życiu?

- Tak! Naszą szkapę. Ugryźć cię w dupę?

 

*

- Kto to jest komunista?

- Ktoś, kto przeczytał dzieła Marksa i Lenina.

- A kto to jest antykomunista?

- Ten, który je zrozumiał.

*

Siedzi facet w samolocie i wymiotuje do torebki. Widzący to pasażerowie wesoło komentują sytuację:

- Jeszcze, jeszcze! Facetowi już się przelewa z woreczka, widzi to stewardesa i idzie po następny. Gdy wraca widzi, że facet ma pustą torebkę, a wymiotują wszyscy pasażerowie.

- Przelewało się to upiłem- komentuje pasażer.

*

Facet jedzie i słyszy w radiu dla kierowców:

- Uwaga! Jakiś wariat na autostradzie A4 jedzie pod prąd.

Słysząc to, odzywa się sam do siebie:

- Jeden wariat? Są tu ich tysiące...

*

Miłość nie ma nic wspólnego z seksem. To, że skarbówka mnie wyruchała nie oznacza jeszcze, je ją kocham.

Więcej: Dowcipy

Napisz komentarz (1 Komentarz)

Co zawsze opada po akcie?

Więcej: Zagadka

Napisz komentarz (9 Komentarzy)

W urzędzie: - Codziennie panu mówię, żeby pan przyszedł jutro, a pan codziennie przychodzi dzisiaj.

*

Opowiadają o panu, dyrektorze, że używa pan zwrotów obcojęzycznych ni w pięć ni w dziesięć, nie znając ich znaczenia.

- Powiedz im pan, że mogą mnie w d...pocałować i vice versa.

 *

Dlaczego Jarosław Kaczyński jeździ w samochodzie z przyciemnionymi szybami?

Żeby nie było widać, że siedzi w foteliku.

*

Dzień dobry panie doktorze. Ja w sprawie wyników badań

- Kupiła pani kalendarz na 2015 r?

- Tak.

- To, niepotrzebnie...

*

Rozmawiają dwa penisy:

- Słyszałem, że mają zaprzestać produkcji viagry.

- No to leżymy!

*

 Zastanawiali się na Ukrainie, co posadzić wokół Czarnobyla

- Buraki.

- Nie, bo krowy pozdychają.

- No to może ziemniaki.

- Nie, bo się ludzie potrują.

- Mam. Posadzimy tytoń, a na papierosach napiszemy: Ministerstwo Zdrowia ostrzega po raz ostatni.

*

Więcej: Rozrywka4

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

 

W sklepie z wędlinami.

 

  • Poproszę szynkę...

  • Pokroić?

  • Tak.

  • Ekspedientka kroi, kroi, kroi.

    W pewnym momencie pyta:

  • Już?

  • Nie.

    Ekspedientka dalej kroi.

  • O, o ten plasterek proszę!

 

 *

 

Synek pyta mamę:

 

  • Mamusiu, a co się dzieje z mężem po miesiącu miodowym?

  • Nic synku, miód wsiąka w męża i robi się stary piernik.

 

*

 

Idzie misjonarz przez pustynię. Widzi lwa. Modli się: Panie Boże spraw aby ten lew był wierzący i mnie poniechał. Lew też klęka i mówi: Boże, pobłogosław ten posiłek, który zaraz będę spożywał.

*

Na księżycu, astronauci patrzą zdziwieni a tam pod jakąś skałą śpi Polak. Człowieku, co ty tu robisz?- pytają.

Nie wiem, cholera, z wesela wracam.

 *

W parku, dziewczyna do chłopaka:

Zdejm okulary, pozadzierasz mi rajstopy. Po chwili zrezygnowana:

Załóż, liżesz ławkę.

*

Mama przestrzega Czerwonego Kapturka, który z koszyczkiem idzie do babci.

- Uważaj na wilka, bo może ciebie zgwałcić.

W lesie zza krzaków wyskakuje wilk. Czerwony Kapturek płacze i zaczyna pomału ściągać majteczki. Wilk:

- Co ty, srać przyszłaś do lasu?- dawaj koszyczek.

 

Więcej: Rozrywka3

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

        Jasiu za karę miał napisać w domu 100 razy: nie będę mówił więcej do nauczyciela po imieniu. Na drugi dzień Jasiu przynosi wykonane zadanie. Nauczyciel sprawdza i zdziwiony pyta:

- Dlaczego napisałeś to zdanie nie 100 a 200 razy?

- Bo cię lubię Kaziu!

*

      Z polskimi piłkarzami w eliminacjach jest jak z jądrami w czasie stosunku...

Uczestniczą, ale nie wchodzą.

 

 *

Lekarz patrzy a w poczekalni siedzi kościotrup.

  • Dlaczego tak późno- pyta lekarz.

  • Bo na dzisiaj miałem wezwanie.

*

      Dlaczego święty Mikołaj jest zawsze taki radosny?

Bo wie gdzie mieszkają wszystkie niegrzeczne dziewczynki.

 *

Raz do rzeźni, rzeczki brzegiem

Sześć prosiątek szło szeregiem.

Z drugiej strony szło dziewczęcie

i o dziwo też na rżnięcie.

 *

W autobusie siedzi młoda dziewczyna.

Starsza kobieta: Taka młoda, a nie ustąpi.

Jestem w ciąży- odpowiada dziewczyna.

Taki płaski brzuch, a długo w ciąży?

Od pół godziny, jeszcze mi się nogi trzęsą.

*

W szpitalu: Doktorze to czym popijam lekarstwo jest obrzydliwe.

Lekarz: Siostro proszę zabrać kaczkę ze stolika pacjenta.

 

Więcej: Rozrywka2

Napisz komentarz (2 Komentarze)
Wrocław °C
  21.07.2018 Ferienhaus Ostsee

Ciekawe cytaty

Moralność jest niczym innym, jak regulacją egoizmu. 

Jeremy Bentham

reklama