Dzierżoniów
Zdjęcia, filmy
Zobacz

Bon moty

Ludzkim głosem mówią
w Wigilię bydlęta -
ludzie rewanżują
się im na święta

Upubliczniono za zgodą autora petycji

Jan Nowakowski

 

Napisz komentarz (1 Komentarz)

Blondynka do mechanika

- Coś mi spod auta kapie, takie ciemne, gęste...

Mechanik:

- To olej.

Blondynka:

- Ok, oleję.

*

Profesor do początkującego lekarza:

- Przecież pana pierwszy pacjent wyzdrowiał, nie rozumiem więc, dlaczego jest pan zdenerwowany?

- Bo nie mam pojęcia, panie profesorze, co mu pomogło...

*

Przychodzi 18- letnia dziewczyna do apteki i mówi:

- Poproszę dowcipny środek antykoncepcyjny.

- Jaki?- pyta aptekarka.

No dowcipny- odpowiada dziewczyna- koleżanka mi mówiła, że środki antykoncepcyjne dzieli się na doustne i dowcipne.

*

Przychodzi Jasiu do domu ze szkoły i krzyczy:

- Mamo, mamo, dzisiaj zrobiłem dobry uczynek.

- No to mów.

- Koledzy podłożyli pinezkę szpicem do góry na krześle nauczyciela...Już miał siadać, kiedy ja odsunąłem krzesło.

  *    

        Jasio opowiada na lekcji geografii, że większą połowę Ziemi zajmują morza i oceany, a mniejszą połowę lądy.

- Jasiu- mówi nauczycielka. Tyle razy tłumaczyłam wam, że połowy są zawsze równe. Ale oczywiście, gdy to mówiłam, to większa połowa klasy nie słuchała!

Więcej: Dowcipy4

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Zagadka

Jak przerwać kłótnię głuchoniemych?

Więcej: Zagadka 2

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Zagadka

Co to jest? Na początku wisi, w użyciu stoi, a później z niego kapie.

Więcej: Zagadka 1

Napisz komentarz (1 Komentarz)

Podczas klasówki nauczyciel mówi:

- Wydaje mi się, że słyszę jakieś głosy...

Głos z sali:

- Mnie też, ale się leczę.

*

- Tato, chciałam ci powiedzieć, że jestem zakochana. Adama poznałam na eDarling, potem zostaliśmy przyjaciółmi na Facebooku, często gadaliśmy na WatsApp, teraz oświadczył mi się przez Skype.

- Córeczko, wobec tego weź ślub na Twitterze, dzieci kupcie na eBay, a jak ci się mąż znudzi, to wystaw go na Allegro...

*

      Jak policja rozpędza demonstracje uliczne w Edynburgu? ( w Szkocji).

      Policjanci przebrani za kwestarzy, wchodzą w tłum z puszkami na datki...

 *

Wpada niemiecka mysz do baru i woła do barmana:

- Kufel heinekena proszę!!!

- Mogę ci nalać, ale pod barem śpi kot- mówi barman polerując kieliszki...

- To poproszę pół kufelka i znikam.

Wpada francuska mysz do baru:

- Lampkę chteau proszę!!!

- Mogę ci nalać, ale pod barem śpi kot...

- To poproszę pół lampeczki i znikam.

Wpada polska mysz do baru:

- Setkę wódki poproszę!!!

- Mogę ci nalać ale pod barem śpi kot...

- Hmm...to jeszcze dwie sety i budzić skurczybyka!!!

*

- Panie doktorze, codziennie oddaję mocz o piątej rano.

- W pana wieku to dobrze.

- Ale ja budzę się o siódmej.

*

Przychodzi baba do lekarza. Lekarz:

- Pani ma chyba nadżerkę.

- A to świnia...mówił, że tylko poliże.

*

Rosyjscy neurolodzy odkryli nerw łączący oko bezpośrednio z dupą. Kiedy ukłuli pacjenta igłą w d... w jego oku pojawiła się łza.

Kiedy wbili tę samą igłę w oko, pacjent się zesrał.

*

Baca w łóżku do żony:

Józia, a obróćże się ku mnie.

A co, Waluś, bedzies mnie uzywał?

Nie, ino będzies pierdziała ku ścianie.

Więcej: Dowcipy3

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Metody wychowawcze: poziom expert

Metody wychowawcze

źródło: megajazda.pl

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

BHP to jakiś raper?

BHP to jakiś raper

źródło: megajazda.pl

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Anegdoty z pierwszego tłoczenia

        Między Wrocławiem, a Oleśnicą była gromada Byków (gromada- dawna jednostka administracyjna). W pochodzie 1- Majowym, spiker, zapowiedział: Nadchodzi gromada Byków.

*

        Tadeusz Łomnicki, nieżyjący już wybitny aktor, zerkając przez szparę w kurtynie na widownie mówił: Czasem im zazdroszczę, że będą mogli mnie oglądać.

*

        Także 1- Majowa komunistyczna defilada. Maszeruje grupa Romów. Podniecony spiker entuzjastycznie wykrzyczał ( nieświadomie prawdę): Co drugi Cygan w partii...

*

        Kiedy Degas był już znanym malarzem, do jego pracowni przyszedł jeden z miłośników jego talentu.

- Dlaczego nie powiesi pan na ścianie którejś ze swoich prac?

- Mój przyjacielu- odpowiedział Degas- nie stać mnie na kupno takich drogich obrazów.

*

        Pewnego razu Cezanne nocował w małym hoteliku. Na drugi dzień właściciel hotelu zapytał:

- Jak się panu spało? Myślę, że niezbyt dobrze bo materac na pańskim łóżku jest dosyć twardy.

- Ma pan racę- odpowiedział artysta- ale wstawałem w nocy parę razy z łóżka, żeby trochę odpocząć.

*

Młody malarz skarżył się Janowi Matejce.

Maluję obraz dwa dni, a potem czekam dwa lata żeby go ktoś kupił.

Matejko się uśmiechnął i powiedział:

Młody przyjacielu, nie trzeba się tak spieszyć. Jeśli będzie pan malował dwa lata, to sprzeda w ciągu dwóch dni.

*

        Zwrócono się do Dumasa o datek 200 franków na pogrzeb komornika.

- Oto macie- 400 franków- powiedział autor „Trzech muszkieterów” wręczając pieniądze- ale pochowajcie od razu dwóch.

*

        Na jednym z zebrań literackich podkreślając czyjeś zasługi zapalony mówca krzyczy „Niech żyje uczciwość”

- Z czego?- zapytuje znajdujący się na sali Boy.

*

        Mark Twain znalazł w przeglądanej prasie informację o swojej śmierci. Następnego dnia wysłał do redakcji sprostowanie:

- Informacja o mojej śmierci jest grubo przesadzona- Mark Twain.

*

Po wyborach w 1951 roku Charles de Gaulle powiedział:

- Nie można zjednoczyć naród, który ma 365 gatunków sera.

*

        Krakusy wiedzą, że hejnał z Wieży Mariackiej rozlega się w godzinnych odstępach. Niektórzy jednak sądzą, że ma to miejsce jedynie w południe o godzinie 12.

        Zdarzało się, że do wycieczki ( z prowincji?) zadzierającej głowy w kierunku hejnalisty, na parę minut przed pełną godziną, podchodził nieznany jegomość i proponował za niewielką opłatą „ załatwienie” extra hejnału dla uczestników wycieczki. Wycieczka zrzucała się po dwa złocisze, gość gdzieś znikał a po chwili z wieży, jak co godzinę, rozlegał się znajomy dźwięk trąbki hejnalisty.

*

 

        Po jednym ze spotkań, papież pożegnał polskich biskupów słowami znajomej pieśni: „ O cześć wam, panowie magnaci”.

*

        Ojciec św. do odwiedzającego Go polskiego księdza:- Poczekaj chwilę na mnie, muszę trochę popapieżyć.

*

        Pewien ksiądz, chcąc aby jego kazanie wielkopiątkowe większe wywarło wrażenie na słuchaczach- Mazurach, kazał pod kościołem wystrzelić z muszkietu, po czym ukazawszy się na ambonie zawołał gromkim głosem:

- Zabito!

        Mężczyźni wybiegli aby zobaczyć, co się stało. W kościele pozostały tylko same kobiety, a jedna z nich rzecze:

- A kogóz to, dobrodzieju, zabito?

Ksiądz na to:

- Pana Jezusa Chrystusa naszego.

- A baba z ulgą w głosie:

- to chwałą Bogu, ze nie Godlewskiego, bo to dobry i cnotliwy cłek, daj mu Boże zdrowie!

Więcej: Anegdoty z pierwszego tłoczenia

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
Wrocław °C
  24.09.2018 Ferienhaus Ostsee

Ciekawe cytaty

Myślec to, co prawdziwe, czuć to, co piękne i kochać, co dobre - w tym cel rozumnego życia.

Platon

reklama